|
|
|
wystawa - Stanisław Wałach
|
|
Stanisław Wałach
|
|
1919-1983
|
|
|
|
|
|
Stanisław Wałach urodził się 17 września 1919 roku w podkrakowskim Kurdwanowie, z czasem będącym już dzielnicą Krakowa. Od chłopięcych lat przejawiając uzdolnienia plastyczne - poszedł w tym kierunku. Pełnię artystycznej edukacji zdobył w uczelniach Krakowa. Najpierw w latach 1931 - 32 w prywatnej Szkole Sztuk Pięknych pod kierunkiem prof. Alfreda Terleckiego, z kolei w latach 1932 - 35 w Państwowej Szkole Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego; w okresie 1935 - 39 uzupełniająca nauka w Rzemieślniczej Szkole Zawodowej, a wówczas też praca zawodowa w firmie malarskiej G. Twardowskiego, jak też w firmie Birke i Tomma. Wyższe studia artystyczne w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie Stanisław Wałach rozpoczyna w 1938 roku. Ich tok oficjalny przerywa II wojna światowa zmuszając studenta do podjęcia dalszego kształcenia się, jak wielu jego kolegów z ASP w Instytucie Sztuk Plastycznych, tzw. Kunstgewerbeschule w latach 1941 - 43, kiedy to jedynie tam podczas okupacji można było pobierać nauki artystyczne. Dopiero z zakończeniem wojny, gdy wyższe uczelnie znów podjęły swą działalność, w roku 1945 Stanisław Wałach powrócił na Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie. Ostatni rok studiował w pracowni prof. Jerzego Fedkowicza otrzymując dyplom ASP w 1947 r. Praca artystyczna Stanisława Wałacha rozwijała się w trzech kierunkach: malarstwa monumentalnego w obiektach świeckich i sakralnych oraz w realizacjach dużych imprez wystawienniczych.
|
|
|
|
"Zaklinacz czasu"
|
|
Przy pierwszym poznaniu twórczość Stanisława Wałacha wywołuje moje mieszane uczucia. Jego obrazy stawiają mnie w dość kłopotliwej sytuacji oceny zjawisk, które wymykają się wszelakim klasyfikacjom. Jest to nawet rodzaj konsternacji: tej sztuce nie można odmówić oryginalności, jest ona bardzo odrębna, nie naśladuje bezpośrednio żadnych pozostałych zjawisk w sztuce i chyba dlatego jest niemożliwa do jednoznacznej oceny, gdyż brakuje ku temu odpowiednich narzędzi lub kryteriów. Bo co można "zrobić" np. z nowym pierwiastkiem, którego nie ma w tablicy Mendelejewa ? Co ciekawe, twórczość Wałacha stawiała w podobnej sytuacji nie tylko mnie, ale już wielu innych komentatorów, krytyków i historyków sztuki. Ci, którzy Wałacha znali, przyjaźnili się z nim, pisali o Wałachowych przymiotach osobistych1. Wśród znajomych słynął on bowiem jako człowiek bardzo dobry, wesoły, zawsze chętny do pomocy, ogromnie pracowity, z wielkim zapałem i temperamentem twórczym. Natomiast ci, którym osoba artysty pozostawała nieznana, stojąc przed trudem oceny jego dzieł, woleli uznać jego prace raczej za artystyczny dowcip, aniżeli "sztukę wysoką", ewentualnie widzieli w nich szczególnego typu prymitywizm. Znakomity krytyk Janusz Bogucki napisał, że malarstwo Wałacha "łączy dyscyplinę abstrakcjonistyczną z poetyką bliską naiwnego realizmu, przy czym oba te na pozór sprzeczne elementy są niezawodnie prawdziwe i razem decydują o odrębnym klimacie jego sztuki". Dla Marka Rutkowskiego Wałach rysował się jako wizjoner i dowcipniś: „Stanisław Wałach od dwunastu lat jest malarzem własnych wizji. Pośród "Modeli przestrzennych" znajduje się kompozycja nazwana "Pojazdem międzyplanetarnym". Jest to trójwymiarowa konstrukcja z chochelką pomalowaną na kolor czerwony, będąca żartem plastycznym". Podobnie oceniła go Barbara Majewska: "Wałach żyje w świecie aktorów poetyckiej groteski, czasem poważnej, smutnej. (...) Prymityw, coś z ludowego, coś z małego miasteczka, coś z szopki i wędrownego teatrzyku. (...) Ale to też jest groteska”. Także dla Jerzego Madeyskiego Wałach był trochę niepoważny: "...Wałach ma w sobie wiele z nowoczesnego malarza niedzielnego. Nie określa to oczywiście techniki lub poziomu wykonania jego obrazów - pod tym względem są one prawie bez zarzutu; raczej o pewien (celowy lub niezamierzony) sposób naiwnego myślenia i beztroskę czerpania z najrozmaitszych wzorów... (...) Autor upraszcza i syntetyzuje przedmiot - w jego pracach brzmią wyraźne echa kubizmu i abstrakcji geometrycznej. (...) Wszystko razem przepojone dążeniem do nieco groteskowej ekspresji oscyluje na pograniczu sztuki dramatycznej i żartobliwej”. Recenzentom trudno było ocenić jego obrazy: Stanisław Wałach, człowiek wędrujący po świecie dalekim i bliskim - krakowskim to artysta pełen tajemniczych wizji. Inny komentator podsumował: "Wszystko nieprawdopodobne, groteskowe i równocześnie pełne jakiejś prawdy o człowieku. Śmieszy to i zaciekawia zarazem". Tylko nieliczni mieli odwagę na poważniejszą ocenę sztuki Wałacha. Ciekawą tezę wypowiedział Henryk Weber, iż "malarstwo Wałacha (...) leży na pograniczu sztuki przedstawiającej i nie przedstawiającej. On abstrakcyjnie rzedstawia". Jednocześnie Weber przyznawał, że sztuka Wałacha jest dla niego po prostu szokująca. Najodważniej oceniał sztukę Wałacha Piotr Skrzynecki. Warto przytoczyć tu fragment wypowiedzi. „Wałach wprowadza do swojego malarstwa wiele ciekawych materiałów... (...) Nowe konstrukcje tworzy częstokroć z fragmentów prawdziwych przedmiotów... Nie boi się tanich i jarmarcznych, brzydkich po prostu efektów. Artysta łączy poetykę malarstwa abstrakcyjnego z brzydkimi specjalnie zrobionymi ramami, (...) wykorzystuje uproszczenia prymitywnego malarstwa i tworzy czasami najprostsze, niemal denerwujące połączenia kolorystyczne w typie najgorszego jarmarcznego malarstwa nie tracąc przy tym uroku tych potępianych na ogół wytworów ludzkich. (...) dziwne i naprawdę ciekawe jest to malarstwo Wałacha. Pełne nieoczekiwanych pomysłów i rażących uproszczeń, pięknie wyszukiwanych zestawień kolorystycznych, przy jednoczesnej tępocie i "maziowatości" koloru. Z jednej strony przejrzyste przestrzennie i kompozycyjnie obrazy z drugiej - alogiczność plątanin płaskich geometrycznych form. Malarstwo które często operuje efektami, tworzy z nich nowe wartości plastyczne". Co zatem było powodem tylu trudności w ocenie sztuki Wałacha? Początkowy okres jego twórczości przebiegał dość tradycyjnie i rozwijał się zgodnie z tokiem nauczania w Akademii oraz równolegle do popularnej wówczas postawy kolorystycznej. Przerwaną wojną naukę w Akademii artysta skończył dopiero w 1947 roku. Wówczas poświęcił się realizacjom ściennym, a jego malarstwo mieściło się w tradycyjnych konwencjach realizmu. Lata 50. przynoszą socrealizm i Wałach przyłącza się, podobnie jak wielu innych artystów, do budowania nowej Polski. Maluje m.in. Budowę wodociągu w Łagiewnikach (1952), Krakowskie Zakłady Garbarskie (1953), Zdrojowiska służą masom pracującym (1954), Towarzysz Chruszczow i Tow. Bierut w Nowej Hucie (1955). Razem z Zofią Puszczyńską w czynie społecznym maluje szkoły, świetlice, odnawia kawiarnie, uczy jak nowocześnie urządzić swoje mieszkanie, swoje prace ofiarowuje Milicji i kolarzom biorącym udział w Wyścigu Pokoju.
Przełom w twórczości Wałacha nastąpił z chwilą upadku socrealizmu i założeniem ugrupowania artystycznego "W 57" (inauguracja działalności wystawą w Muzeum Świętokrzyskim w 1957 r., w której udział wzięli: Zofia Puszczyńska, Izabela Borowska, Władysław Markiewicz, Bolesław Cetner i Stanisław Wałach). Wałach tworzy obrazy charakteryzujące się uproszczoną formą, podkreśleniem kontrastów barwnych i rytmów. Syntetyzuje, wprowadza mocny kontur, sylwetki sprowadza do ideogramów i maluje - można się tu nawet posłużyć współczesnym określeniem - logotypy postaci np. "Portret karnawałowy" (1957), "Portret księżyca" (1957), "Piłkarze" (1957), "Kolarze" (1957?), "Na autoskuterach" (1959), "Portret pani Lao" (1957). W tym czasie powstają także znakomite abstrakcje: "Kompozycja żółta" (1958), „Przeloty materii” (1958) czy świetne kompozycje na murach obiektów mieszkalnych. Lata 60. przyniosły nowy rozdział w jego twórczości, autor przede wszystkim poszukiwał nowego języka i nowych materiałów. Eksperymentował, malował nie tylko tradycyjnymi farbami ale także wapnem, piaskiem, do budowy prac używał najróżniejszych elementów gotowych, przetworzonych i zużytych odpadków: drewna, metalu, kawałków rozbitej doniczki, kamieni wypolerowanych przez wodę, emaliowanych półfabrykatów, wanienek, korków, rur itd. Buduje kapliczki, totemy, tryptyki... Jego wyobraźnia i sposób użycia materiałów bliskie są sztuce Władysława Hasiora - poszukiwania obydwu artystów są wówczas równoległe (mowa tu szczególnie o pracach Wałacha: "Figurka kosmiczna" (1959) "Pokuśniok", "Chwała pędzlom", "Pamiątka po Saszy 1944" i inne, ok. 1967). Wizje Wałacha niedalekie są także sztuce Mariana Kruczka ("Pochód owadów", "Pięcionóg zielony”), a jego język plastyczny wywodzi się ze sztuki ludowej. Sam zresztą podkreślał swoją skłonność: „Jeżeli o mnie chodzi, to od dziecka podpatrywałem sztukę ludową, którą dziś chcę przetransponować na współczesność". Ten ważny wątek w jego twórczości zauważają także komentatorzy: "Stanisław Wałach jest artystą w pełni współtworzącym sztukę współczesną, świadomym jej języka. Ale zarazem typ jego wyobraźni, szczerość i bezpośredniość doznań sięga swymi początkami sztuki ludowej" Piotr Skrzynecki podkreśla nawet: "Niektóre z pokazanych obrazów nawiązują wyraźnie do sztuki ludowej (świątki malowidła na drzewie). A ze sztuki nowoczesnej - czuje się to wyraźnie - czerpie artysta to co mu jest potrzebne, a nie co wypada". Jednak w drugiej połowie lat 60. nastąpił pewien zwrot w recepcji sztuki Wałacha. Po wystawie indywidualnej w Pałacu Sztuki w 1967 roku, gdzie artysta wystawił wiele assemblage’y, wcześniejszy entuzjasta sztuki Wałacha - Piotr Skrzynecki, który jeszcze kilka lat wcześniej pisał że "indywidualne i szczere prace Wałacha może dopiero teraz zadziwiają swoją świeżością i nieoczekiwaną pomysłowością" pisze: "Malarstwo Wałach podoba mi się tym razem mniej. Wydaje mi się, że artysta niepotrzebnie zaczyna urozmaicać i wszelkimi sposobami przyozdabiać swoje obrazy. (...) ostatnia wystawa tego artysty jest pokazem dość przypadkowych rozmaitych pomysłów, wielu chyba sprzecznych rozwiązań. Wydaje mi się że malarz nie bardzo na razie wie jak rozwijać czy uzupełniać przez siebie wymyśloną oryginalną poetykę. Możliwe, że wystawa jest trochę kpiną z samego siebie i publiczności". Od połowy lat 70. artysta rozpoczął swój epizod związany z Ameryką, gdzie wystawia w galerii The Sun Sign Gallery i gdzie jego sztuka (podobnie jak we Francji) spotkała się z większym zainteresowaniem.
Choć pojedyncze obrazy o tematyce science-fiction pojawiały się już od 1956 roku, to właśnie po powrocie z Ameryki tematyka ta całkowicie zdominowała jego twórczość. Na wystawie w 1978 roku w Galerii Gryf wystawił zdecydowaną ich większość. Ignacy Trybowski, przyjaciel artysty wspomina że „Już jako dojrzały artysta zaczął z ogromnym entuzjazmem interesować się relacjami o pozaziemskich cywilizacjach. Sięgnął po literaturę fantastyczną. W końcu okazała się dominująca. Rozwinął te swoje dziwne zainteresowania w USA, gdzie problemy ziemskiej i pozaziemskiej kosmonautyki są bardzo popularne. Nawiązał nawet kontakt z Towarzystwem Badań Cywilizacji Pozaziemskich, a na podstawie swoich obrazów o tematyce UFO został członkiem - korespondentem brazylijskiego Towarzystwa Studiów nad Latającymi Dyskami. Dalej Trybowski tak relacjonuje zamiłowania swojego
przyjaciela: "Owiane tajemnicą cywilizacyjne fakty - te, co na przykład zafrapowały Ericha von Daenikena - oraz rewelacyjne osiągnięcia współczesnego człowieka, gdy przekroczył on granice przyciągania ziemskiego i stanął na księżycu, były niezwykle podniecające dla wielu artystów. (...) Wśród nich znalazł się Stanisław Wałach, który z wielkim przejęciem i entuzjazmem twórczym poddawał się tym bodźcom. Stał się w Krakowie najbardziej konsekwentnym twórcą plastycznych wizji astronautycznych, niezidentyfikowanych obiektów latających i pilotujących je istot, astroinżynierów ..." Od chwili, kiedy Wałach zaczął malować tematy związane z fantastyką coraz mniej zwracano na niego uwagę, lub traktowano zupełnie niepoważnie. Wprawdzie doceniano walory plastyczne jego prac, ale całkowicie bagatelizowano temat: „Ciekawą indywidualność zaprezentował S.Wałach. Jego trzy kompozycje nazwane dość tajemniczo i trochę pretensjonalnie zdradzały jednak nieprzeciętny talent w formalnym ujęciu niemal każdego dzieła”. Inny recenzent po jednej z wystaw grafiki krakowskiego Związku Plastyków pisał: "Z morza grafik zapamiętuje się Wałacha groteski na tematy astronautyczne". Stopniowo w podsumowaniach wystaw zbiorowych - choć artysta bardzo aktywnie bierze w nich udział - poświęcają mu coraz mniej miejsca. Pamiętajmy, że ten okres twórczości Wałacha zbiegł się z okresem największej popularności literatury science- fiction (np. Stanisława Lema) i literatury pseudonaukowej (np. Erich von Daeniken). Wałach maluje świat przyszłości, podobnie jak opisuje go np. Lem. Ale jednocześnie Wałach w pewien sposób kontynuuje wizje świata pierwszych konstruktywistów, wizje owych rewolucjonistów, utopistów, wizjonerów, budowniczych świata XXI wieku, wizje przyszłości odległej, niedostępnej i tajemniczej, zdominowanej przez roboty. O ile oni w technice i maszynach widzieli przyszłość świata
(zarówno w kontekście nowego ładu lub apokalipsy), o tyle Wałach był tego świadkiem. Dlatego, mówiąc o podbojach kosmosu (czego także był świadkiem), poszedł w swojej sztuce o krok dalej (myślę tu np. o obrazach "Pierwszy człowiek na księżycu", "Start do księżyca", 1969). Był także - co ciekawe - apologetą tych wydarzeń i jednocześnie widział zagrożenia z nimi związane, w jego obrazach bowiem występują zarówno dobre i złe siły kosmosu. Tak też był odbierany: jeden z dziennikarzy pisze; „Patrzę na zautomatyzowany "XX wiek" i jest mi trochę smutno, naprawdę technika przesłania wszystko. Ludzie zwierzęta, krajobrazy. Wielkie czarne maszyny, molekuły - jądra, kupa XX wiecznych rekwizytów. Nie powiem, żeby mi się nie podobało, nie, ale nie lubię takich historii. Wolę człowieka". Za katastrofistę uznał go także P. Skrzynecki: „Świat który z pewnością z ulgą opuścicie, ale nie przejdziecie obok niego obojętnie”. Wałach - obok wizji przyszłości - miał także inną wspólną cechę z postawą przedwojennych artystów awangardy: wiarę w społeczną misję sztuki. Podobnie jak oni chciał zbudować nowy świat, co w jego rozumieniu objawiło się euforią związaną z wizją systemu państwa. Chciał, aby artysta swoją pracą na równi mógł przyczynić się do budowy społeczeństwa, aby jego sztuka służyła ludowi, toteż wielokrotnie angażował się w czyny społeczne. Jednak swoje rozczarowanie rozmijającą się z ideałami
rzeczywistością wypowiada na łamach "Słowa Ludu": "Obserwując i analizując przejawy twórcze plastyków, stawiam sobie niejednokrotnie pytanie (...) po co te nasze wysiłki? (...) Dziś kiedy mówimy - i słusznie - o roli planowości o budującym wysiłku twórczym każdego obywatela w jego dziedzinie pracy, czy społeczeństwo - odbiorca naszej sztuki nic nie ma do powiedzenia w tej sprawie? (...) Jednym słowem - pomyślmy wspólnie jak należałoby popularyzować sztukę, zwaną plastyką, która ma budować naszą wewnętrzną kulturę...". W sztuce Wałacha wszystko się miesza, wierzenia i religie zlewają się w jeden obraz. Wiara chrześcijańska z futurystycznymi wizjami, sztuka ludowa z techniką. Artysta buduje tryptyki astronautyczne na wzór tryptyków chrześcijańskich, sięga do wierzeń pogańskich (cykl totemów - Światowidy),
religii solarnych i antycznych. Jest przekonany, że ten świat istnieje od dawna. „Kosmonauta stary jak świat" (1978) przypomina biblijnego proroka z tablicami zapisanymi prawem, a koń na obrazie ze Św. Jerzym wygląda jak dinozaur. Stwórca w świecie Wałachowym renesansowym gestem zapożyczonym z fresku Michała Anioła powołuje świat do istnienia. Na wizerunkach Matki Boskiej artysta umieszcza fragmenty pozłoty z mumii egipskiej liczącej 3500 lat. A jednocześnie jest człowiekiem głęboko wierzącym,
wielokrotnie maluje Matkę Boską Częstochowską i Ostrobramską, wykonuje wiele fresków w kościołach. Nie wiem jak to możliwe, aby jeden człowiek wierzył w to wszystko. On wierzył, nie ważne w co, ale po prostu wierzył. Przecież Bóg mieszka w niebie, toteż naturalne, że tam go szukał pośród gwiazd, planet, wśród kosmitów i statków UFO z aniołami. Jego sztuka była rodzajem zaklinania świata, odprawiania czarów i modlitwy do Boga, którego Wałach wypatrywał w kosmicznych rakietach, światowidach i na ikonach aniołów - kosmitów. Obrazy Wałacha są rodzajem ikon nie tylko na poziomie treści ale także formy. Jego portrety przypominają ikony29: artysta przedstawia ludzi jak świętych i używa podobnych jak malarstwo ikonowe środków wyrazu. Z kulturą Wschodu Wałach spotkał się w 1959 roku podczas podróży wzdłuż wybrzeży morza Czarnego, Egejskiego, Adriatyku
i Śródziemnego (m. in. Turcja, Egipt, Grecja, Włochy, Francja) i odtąd w jego twórczości sztuka ta nie pozostała bez echa (np. „Autoportret z anegdotą" 1962). Wałach wierzył w swój świat podobnie jak dzieci wierzą w królewny i królewiczów. Wprawdzie nigdy ich nie widziały, ale jest dla nich oczywiste jak wyglądają. W jego sztuce z jednej strony widać powagę konstrukcji pokrewną Fernandowi Legerowi 30, Markowi Włodarskiemu, Otto Hahnowi, z drugiej fantazję, a nawet fantasmagorię podobną światom Władysława Hasiora czy Mariana Kruczka a także wiarę i szczerość ludowych świątków. Jego wyobraźnia bliska jest twórcom przedwojennej awangardy, natomiast język plastyczny wyrósł na kulturze chrześcijańskiej. To mieszanka dosyć niebezpieczna, dlatego jakiekolwiek wiążące, rzeczowe opinie na temat jego sztuki nastręczały wiele problemów. Dla wielu osób uznanie jego twórczości byłoby tym samym, czym np. publiczne przyznania się do wiary w duchy dla naukowca. Toteż mało kto traktował go poważnie. Paradoks sztuki Wałacha
polega na tym, że wiele osób nie mogło się z nią zgodzić, ale wszyscy ją lubili. Jego obrazy bardzo chętnie kupowane były przez widzów przy okazji licznych wystaw i targów, artysta wielokrotnie zapraszany był do udziału w wystawach. Wprawdzie wielokrotnie uznawano plastyczne walory jego
dzieł, ale nie do końca wierzono w całość jego twórczości. Czasami można nawet odnieść wrażenie, że niektórzy żałowali, iż tak dobry artysta zajmuje się tak niedorzecznymi rzeczami jak kosmici i UFO; mógłby przecież zająć się czymś „poważnym”, czyli „normalnym”: martwymi naturami, pejzażami,
aktami. Dlatego w sztuce do dziś pozostaje nieznanym, egzotycznym ptakiem, prehistorycznym egzemplarzem, jednym słowem - gatunkiem nieistniejącym i nieklasyfikowalnym. Pamięć jaka po nim pozostała to bardziej wspomnienia o człowieku, niż o artyście, tak też pamiętany jest w Krakowie do dziś. Nadszedł czas, aby po 20 latach od śmierci artysty w pełni poznać, zrozumieć i docenić niezwykle odrębną i indywidualną twórczość tego artysty.
|
|
|
|
Monika Branicka
|
|
KATALOG:
|
|
1. "Portret Stanisława Wójcika" lata 50-te, olej/blacha, 24 x 32 cm.
|
|
|
|
2. "Autoportret" ok. 1950, olej/tektura, 31 x 23 cm, nie sygn.
|
|
3. "Autoportret" 1953/54, olej/deska, 49 x 29 cm, sygn na odwrocie.
|
|
|
|
4. „Pejzaż z domami” 1968, olej/sklejka, 31 x 39,5 cm, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
5. "Pejzaż z czerwonymi domami" 1968, olej/tektura, 22 x 30 cm, sygn.
|
|
|
|
6. "Latarnia morska" 1963, olej/płyta pilśniowa, 30 x 12 cm, sygn.
|
|
|
|
7. "Bachus - Kompozycja imieninowa", październik 1954, olej/sklejka,
37 x17,5 cm. Wyst.: CBWA w Krakowie. Prezent dla St.Wójtowicza.
|
|
|
|
8. "Autoportret"1971, olej/blacha mosiężna, 40 x 90 cm, sygn.
|
|
|
|
9. "Kielich imieninowy" 1976, olej/tektura, 47 x 39 cm, sygn.
|
|
|
|
10. "Pocałunek" 1963, olej/dykta, 35 x 33 cm. Praca wystawiana.
|
|
|
|
11. "Kwiaty żółte na niebieskim tle" 1967, olej/tektura, 44 x 32,5 cm, sygn.
na odwrocie.
|
|
|
|
12. "Rodzina" 1968, olej/tektura, 61 x 61 cm, sygn. Praca wystawiana.
|
|
|
|
13. "Kompozycja" lata 50-te, olej/deska, 19 x 19,7 cm, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
14. "Arlekinek" 1963, olej/tektura, 45 x 30 cm, sygn. na odwrocie.
Praca wystawiana.
|
|
|
|
15. "Portret kobiecy" 1963, olej/deska, 35 x 24 cm., sygn. na odwrocie.
Praca wystawiana.
|
|
|
|
16. "Głowa poety Harasymowicza" (z mitu o Św. Jerzym), olej/płyta
pilśniowa, 71 x 47,5 cm, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
17. "Głowa I" 1963, olej/płyta pilśniowa, 60 x 57 cm, sygn. na odwrocie.
Praca wystawiana.
|
|
|
|
18. "Mężczyzna z brodą" 1960, olej/sklejka, 50 x 44 cm, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
19. "Instrument" 1969, olej na tekturze, 24,5 x 22,5 cm.
|
|
|
|
20. "Kompozycja niefiguralna" 1964, tempera na tekturze, 15,5 x 12,5 cm,
sygn. (dedykacja) (repr.)
|
|
|
|
21. "Kompozycja muzyczna I" 1968, tempera/karton, 14,5 x 24,5 cm.
|
|
|
|
22. "Wawel" lata 60-te., olej/płótno, 50 x 40 cm, sygn.
|
|
|
|
23. "Maszkaron" ok. 1963, olej/deska, 65 x 56 cm, sygn. na odwrocie. Praca
wystawiana.
|
|
|
|
24. "Sleeping woman and UFO in Mountain Colorado USA" 1980, tech.
mieszana (akryl, wapno, płótno), 110 x 150 cm, sygn.
|
|
|
|
25. "Lace Michigan - USA" 1974, olej/płótnie, 125 x 175 cm, sygn.
Praca wystawiana.
|
|
|
|
26. "Alien from cosmos" 1981, olej/deska, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
27. "Miami beach 1980 - Florida USA" 1980, olej/akryl/zaprawa/płyta
pilśniowa, 65 x 115 cm, sygn.
|
|
|
|
28. "Rodzinka" 1971, olej/tempera/tektura, 81 x 52 cm, sygn.
|
|
|
|
29. "Bez tytułu" 1971, tech. mieszana/olej/sklejka, 115 x 90 cm, sygn.
|
|
|
|
30. "Rodzina" lata 70-te., tech. mieszana/olej/sklejka, 125 x 94 cm, n/s.
|
|
|
|
31. "Latarnia wschodnia" 1973, tech. mieszana/płyta, 121 x 62 cm, sygn.
|
|
|
|
32. "Pejzaż z Efezu" 1962, olej/płyta pilśniowa, 80 x 34 cm, sygn.
Praca wystawiana.
|
|
|
|
33. "Kosmita astroinżynier" 1978, olej/tech. mieszana/tektura falista,
160 x 99 cm, sygn.
|
|
|
|
34. "Głowa kosmity" 1981, technika mieszana/sklejka, 90 x 117 cm,
sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
35. "Rodzina kosmitów" 1982, olej/płótno, 153 x 161 cm, n/s.
|
|
|
|
36. "Kompozycja ze skamieliną" 1966, tech. mieszana/tektura, 28 x 26
cm, sygn. na odwrocie (dedykacja).
|
|
|
|
37. "Kompozycja figuralna" 1964, tempera/karton, 28 x 77 cm, sygn.
|
|
|
|
38. "Pamiątka z Jastrzębiej Góry", 1967, tech. mieszana, 29 x 30,5 cm,
sygn. na odwrocie. Praca wystawiana.
|
|
|
|
39. "Maska - sztaluga" lata 60-te, tech. mieszana/olej/deska, 33 x 41 cm,
sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
40. "Mozaika, tryptyk z Piwnicznej" 1978, tech. mieszana, 47 x 80 cm,
sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
41. "Onomatopejec" 1974, blacha emaliowana, 68 x 98 cm, sygn. Praca
wystawiana.
|
|
|
|
42. "Droga do Los Angeles" 1977, tech. mieszana/olej/sklejka, 109 x 78
cm,
|
|
|
|
43. "Maska IV" (Rakieta) 1978, tech. mieszana/olej/płyta, 113 x 100 cm.
|
|
|
|
44. "Kalia" 1976, tech. mieszana/tektura, 25 x 17 cm, sygn. na odwrocie.
|
|
|
|
45. "Głowa" lata 60-te, płyta linorytnicza/deska, 50 x 40 cm.
|
|
|
|
46. "Egipt" lata 60-te, płyta linorytnicza/deska, 50 x 40 cm.
|
|
|
|
47. "Głowa kosmity" lata 60-te, płyta linorytnicza/deska, 50 x 40 cm.
|
|
|
|
48. "Głowa" 1966, płyta linorytnicza/deska, 50 x 40 cm.
|
|
|
|
49. "Rodzina" (Family) 1970, linoryt, nr 1/50, sygn. Praca wystawiana.
|
|
|
|
50. "Sztandar astronautyczny" 1968, linoryt, sygn. Praca wystawiana.
|
|
|
|
Kalendarium
|
|
|
|
1947 – 1956
Okres pierwszy twórczości Stanisława Wałacha malarstwo sztalugowe i już znaczne osiągnięcia w sztuce polichromii – udział w realizacjach malarstwa ściennego pod kierunkiem prof. R. Pochwalskiego i S.Millego w kościołach: Piaski Wielkie, Wróblowice 1948, Kazimierza Wielka 1949, Kocina
k. Wiślicy 1950, Tryńcza k. Przeworska 1951. Twórczość Wałacha w zakresie malarstwa sztalugowego w tym okresie dokumentuje udział w Dorocznych Salonach Malarstwa Krakowskiego Okręgu ZPAP oraz w wystawach zbiorowych. Tu trzeba wymienić udział w szczególnie liczących się wystawach: „Krajobraz Polski” - Dom Plastyków, Kraków 1953 (2 obrazy ol.), „Polskie Malarstwo Rodzajowe wieku XIX i XX” - wystawa zbiorowa TPSP w 100 lecie działalności z udziałem czołowych malarzy - TPSP, Kraków 1954 (1 obraz ol.), „Polskie Malarstwo Akwarelowe od roku 1930 do 1956” - TPSP, Kraków 1956. Równocześnie, już od 1953 roku Wałach działa na terenie Kielc organizując wraz z grupą artystów kieleckich szereg wystaw zbiorowych i indywidualnych malarstwa. Realizuje również indywidualnie malarstwo ścienne w obiektach użyteczności publicznej m.in. polichromię, płaskorzeźbę i projekty witraży dla Filharmonii w Kielcach; i nadto w Kielcach malarstwo ścienne w Polskim Radio, w Prezydium WRN i w Muzeum Świętokrzyskim 1953 -55. Z kolei, w roku 1956 powstaje polichromia w Domu Esterki w Radomiu.
1957
Rok ten rozpoczyna okres dużej aktywności malarskiej artysty. W ramach zorganizowanej w Kielcach grupy twórczej „W - 57”, której działalność otwiera wystawa „Wiosna 57” w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach, prezentuje 2 obrazy olejne. Recenzje m.in.: Barbara Majewska : „Wiosna 57” w Kielcach. Przegląd Kulturalny, Warszawa 25 - 30 kwietnia 1957. (...) Wałach żyje w świecie aktorów poetyckiej groteski, czasem poważnej i smutnej. Skrót, symbol, element, któremu najzupełniej obce są teorie artystyczne i intelektualne spekulacje. Prymityw, coś ludowego, coś z małego miasteczka, coś z szopki i wędrownego teatrzyku. (...) Żeby być zrozumianym trzeba mówić bardzo prosto. No i przecież to wielka radość mówić, że głowa jest zupełnie okrągła (...). W tym samym roku ma miejsce pierwsza indywidualna wystawa malarstwa Wałacha W foyer teatru w Kielcach prezentuje on 8 obrazów olejnych. TPSP, Kielce 1957. W lipcu bierze udział w 10 Festiwalu Plastyki w Sopocie „Wystawa Młodego Malarstwa i Rzeźby”. J.Bogucki pisze o malarstwie Wałacha: (Janusz Bogucki : „Zapiski z podróży niezagranicznej”. Życie Literackie, 4 sierpnia 1957.) (...) Co do Wałacha - ostatni rok przyniósł w jego malarstwie poważny „skok rozwojowy „. Można by powiedzieć, że łączy on dyscyplinę abstrakcjonistyczną z poetyką bliską naiwnego realizmu, przy czym oba te na pozór sprzeczne elementy są niezawodnie prawdziwe i razem decydują o bardzo odrębnym klimacie jego sztuki. (...). Zainteresowany grafiką, szczególnie linorytem, bierze udział w „Wystawie Grafiki Krakowskiego. Okręgu ZPAP” - Kraków 1957. Jego pierwsze prace graficzne reprodukowane są w czasopiśmie Zebra. (Zebra nr 5, Kraków, 16 maja 1957)
1958
Udział w kolejnych wystawach przynosi Wałachowi rosnącą popularność na terenie kieleckim. Najbardziej reprezentatywna jest „Wystawa Obrazów Zofii Puszczyńskiej i Stanisława Wałacha” w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach, TPSP (kwiecień - maj 1958). Wałach wystawia 5 obrazów olejnych oraz gwasze - około 100 prac, modele przestrzenne, projekty witraży i tkanin. Relacja z wystawy: Słowo Ludu, Kielce, 1958. W czerwcu bierze udział w Świętokrzyskim Kiermaszu Plastyki wystawiając 60 pozycji, w tym 25 obrazów olejnych oraz 27 gwaszy i 6 kompozycji rzeźbiarskich na tematy muzyczne. Udział w pierwszej wystawie zagranicznej „Malarze Polscy z Krakowa” - Oslo, Bergen, Narvik (wrzesień - luty 1959 ). Wałach wystawia w gronie 75 malarzy 3 obrazy olejne. Jest także współautorem plakatu. Równolegle udział w IV Wystawie Plastyki Grupy Twórczej „W - 57” w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach, grudzień - styczeń 1959. Rok 1958 zamyka udział w wystawie „Salon 1958” w Pałacu Sztuki w Krakowie, gdzie Stanisław Wałach otrzymuje najwyższe odznaczenie - Dyplom Honorowy Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie.
1959
Powrót Stanisława Wałacha do Krakowa, włączenie się w krakowskie środowisko artystyczne i kolejne wystawy indywidualne : W kwietniu otwarta zostaje niewielka wystawa prac malarskich w „Piwnicy pod Baranami” zainaugurowana imprezą artystyczną z udziałem znanych krakowskich artystów i literatów. (Nota Piotra Skrzyneckiego: „Echo Piwnicy pod Baranami - Ostatnie niezwykłe wydarzenie”. Echo wa z 23.IV.1959.). W maju pierwsza wystawa malarstwa Wałacha w rodzinnym Kurdwanowie w Świetlicy Środowiskowej, którą Wałach odnowił i przygotował do ekspozycji. W tymże roku Stanisław Wałach odbywa ważną dla swego artystycznego kierunku podróż wzdłuż wybrzeży Morza Czarnego, Egejskiego, Adriatyku i Morza Śródziemnego. Zatrzymuje się w Turcji, Egipcie, Grecji, poznaje obrzeża Włoch aż po Francję. To o czym wiedział z nauk - poznaje z autopsji i jest pod wrażeniem tych doznań. Dają mu afirmację kierunku tak bardzo mu własnego od początku swej twórczości - albowiem w każdym jego dziele widzimy absolutne zmonumentalizowanie. Czy to w malowidle ściennym, czy w mozaice, czy nawet w obrazie sztalugowym. To go w szczególny sposób charakteryzuje i na pewno charakteryzować będzie. Zdaje się wywodzić z polskiej sztuki
rdzennie ludowej, z „na szkle malowanym”, z naszych sprzed wieków witraży o mocno widocznych spoinach ołowianych podkreślających linearność
przedstawienia. 1 sierpnia w Pałacu Sztuki w Krakowie następuje otwarcie „Wystawy prac Stanisława Wałacha” na której autor przedstawia swój dorobek z ostatniego okresu twórczości. Przeważają portrety, pejzaże inspirowane podróżą na wschód i południe oraz tematyka kosmonautyczna
rozpoczynająca ukierunkowanie twórczości na następne lata. Recenzje, m.in.: Jerzy Madeyski : („Łubok, Wałach i Malczewski”, Dziennik Polski, Kraków, sierpień 1959) (...) Podczas ekspozycji Pod Baranami nasunęło mi się paradoksalne - o ile chodzi o dojrzałego artystę - sformułowanie, że Wałach ma w sobie wiele cech „nowoczesnego malarza niedzielnego „. Nie określa to oczywiście techniki lub poziomu wykonania jego obrazów (...) raczej o pewien (celowy lub niezamierzony) sposób naiwnego myślenia, swobodę i beztroskę czerpania z najrozmaitszych wzorów, przetrawienia i przefiltrowania ich przez własny sposób widzenia i odczuwania po to, by po wielu zmianach i uproszczeniach osiągnąć wynik w pełni indywidualnej i oryginalnej wizji malarskiej. (...) Twórczość Wałacha wytrwale utrzymuje się w konwencji przedstawiającej. Autor upraszcza i syntetyzuje przedmiot - w jego pracach brzmią wyraźnie echa kubizmu i abstrakcji geometrycznej. Jakby wycięte z papieru i oddzielnie naklejane formy są w jego obrazach integralnie zespolone z silnie kładzionym i nietonowanym kolorem, barwa podkreśla układy formalne, pokrywa się z nimi - jedynie w bardzo nielicznych wypadkach autor zrywa z płaszczyznowością koloru na rzecz jego większego zróżnicowania i cieniowania. (...) Wszystko razem przepojone dążeniem do nieco groteskowej ekspresji oscyluje na pograniczu sztuki dramatycznej i żartobliwej (...). Udział w „III Ogólnopolskiej Wystawie Młodego Malarstwa, Rzeźby i Grafiki” na Festiwalu w Sopocie. Prace reprodukowane w Panoramie Północy z 23 sierpnia 1959. Równocześnie Wałach nie zaniedbuje Kielc. W sierpniu w Muzeum Świętokrzyskim na „Wystawie prac malarskich Zofii Puszczyńskiej i Stanisława Wałacha” prezentuje 25 obrazów i kompozycji przestrzennych (poz. kat. 1 - 25). W Za i Przeciw (Kielce, Radom 6 grudnia 1959) pisze W.M.: (...) Tematyka jego prac jest bardzo różnorodna, obok portretów i scen figuralnych pojawiają się fantastyczne stwory, ptaki i pojazdy kosmiczne. Wałach nie tylko maluje obrazy sztalugowe, ale tworzy modele przestrzenne używając (...) różnych materiałów, (...) dominuje koloryt mocny, niejednokrotnie dość ciemny. (...) We wrześniu, wraz z Z.Puszczyńską wystawia swoje prace w salach Uniwersytetu Ludowego w Rożnicy. Słowo Ludu z 25 listopada 1959 pisze iż : (...} wystawa cieszy się dużym powodzeniem. Udział w Piątej Wystawie Grupy „W - 57” - Malarstwo, Grafika i Rzeźba w Muzeum Świętokrzyskim w Kielcach (grudzień - styczeń 1960). Większość prac Wałacha, to przeważnie pejzaże inspirowane ostatnią podróżą jak : Sytuacja na Morzu Czarnym, Port Pireus, Pejzaż Scutari, Pejzaż Tasos oraz rzeźby w drzewie (poz. kat. 1 - 21).
1960
W czerwcu, na „Festiwalu Sztuki Krakowa” Wałach wystawia 3 prace. W listopadzie, w „Salonie Jesiennym 1960” w TPSP w Krakowie prezentuje 2 prace
olejne.
1961
Udział Wałacha w „Wiosennej Wystawie” Krakowskiego Okręgu ZPAP w Pałacu Sztuki, o której pisze K.Winkler: („Po wystawie wiosennej ZPAP w Pałacu Sztuki”. Gazeta Krakowska z 8 - 9.IV.1961.) (...) Ciekawą indywidualność zaprezentował S. Wałach. Jego trzy kompozycje nazwane dość
tajemniczo i trochę pretensjonalnie - zdradzały jednak nieprzeciętny talent w formalnym ujęciu niemal każdego dzieła (...). W listopadzie w „Salonie Jesiennym 1961” wystawia 3 obrazy olejne, oraz rysunki. Udział w „Wystawie 50-lecia ZPAP Okręgu Krakowskiego” w Krakowie. Pałac Sztuki (maj - czerwiec) „Polskie Dzieło Plastyczne w XV-lecie PRL” w Muzeum Narodowym w Warszawie (listopad - styczeń 1962)
1962
Udział w kilku kolejnych wystawach zbiorowych: „Salon Wiosenny Okręgu Krakowskiego ZPAP” w Pałacu Sztuki. Maciej Gutowski pisze: („Wiadomości Plastyczne - Salon Wiosenny”. Dziennik Polski, Kraków, 1 - 4.IV.1962.) (...) Ale ostatecznie wydaje się, że w owym długim ciągu obrazów (...) na pewno można wyróżnić: (...) bardzo dobre, ostatnio wzbogacone, ale zarazem bardziej jednorodne prace Stanisława Wałacha (...); Piotr Skrzynecki: („Z sal wystawowych - Salon Wiosenny”. Echo Krakowa z 26 marca 1962.) (...) Wałach pokazał Instrument - prostokątną pionową kompozycję, w której przez zagęszczenia i zróżnicowania fakturalne plam barwnych (ściśle określanych mocnym konturem) uzyskuje wyjątkową lekkość i świetlistość (...). „Biennale Grafiki 1962” w Krakowie (czerwiec). Wałach wystawia 3 prace. „Krakowska Grafika Artystyczna” w Grudziądzu. „Młoda Plastyka Krakowska” (grudzień - styczeń 1963). Autoportret z anegdotą (reprodukowany w Dzienniku Polskim i w Po Prostu) uderzający z uwagi na dużą dysproporcję ogromnej postaci i mini-pieska, a całość w sposobie przedstawienia - pomnikowa, jak u tego artysty. „Salon Zimowy TPSP 1962 / 63” w Krakowie w Pałacu Sztuki. Wałach wystawia 2 portrety olejne oraz płaskorzeźbę i rzeźbę (poz. kat. 250 - 253). Ponownie wystawy indywidualne: „’Wystawa grafiki i malarstwa Stanisława Wałacha” w salach Klubu Literatów w Krakowie (kwiecień). Piotr Skrzynecki pisze w Echu Krakowa z 13.IV.1962: (...) indywidualne i szczere prace Wałacha (...) zadziwiają swoją świeżością i nieoczekiwaną pomysłowością (...) Niektóre z pokazanych obrazów nawiązują wyraźnie do sztuki ludowej, do jej naiwności i prostoty (...) Kreuje naiwne i pozornie proste pejzaże abstrakcyjne, dziwaczne spokojne stwory statyczne i opanowane (...) Spokój i statyka na ogół panująca w wielu kompozycjach artysty jest jednocześnie dramatyczna i przejmująca.(...). W maju w Świetlicy Środowiskowej w Kurdwanowie zostaje otwarta „Wystawa grafiki i malarstwa Stanisława Wałacha”.
1963
„Wiosenna Okręgowa Wystawa Plastyki” w Krakowie w Pałacu Sztuki (kwiecień - maj). Relację z wystawy w Dzienniku Polskim pisze Irena
Żuchowicz - Kurkiewicz: (...) oryginalnością ujęcia i formy zaskakuje bardzo świeży i ciekawy Portret z filharmonii Stanisława Wałacha. (...). „Wystawa Okręgowa ZPAP” w Krakowie w Pałacu Sztuki (kwiecień - maj). Prezentowane 3 prace Wałacha. „Okręgowa Wystawa Grafiki Krakowskiego ZPAP”. Wałach
wystawia 3 linoryty. Już od kilku lat artysta - zawsze baczny na dzianie się wokół i transformujący realia według swojego warsztatu na dzieło własnej wypowiedzi plastycznej - eksponuje wizje obrazujące kosmitów ze swej wyobraźni i kosmonautów w znakomitym zsyntetyzowaniu form. Wszystko na pionach, w wyważeniu, w jakoby obliczeniu komputerowym. Tym nie mniej, jako że ma i swój dystans do wydarzeń, niekiedy odkrywamy tu jego stosunek do technizacji - w tym szczyptę właściwego mu sceptycyzmu. Nota w Echu Krakowa z 28. XI. 1963 : (...) Z morza grafik zapamiętuje się Wałacha groteski na tematy astronautyczne (...). „Wystawa Plastyków” w Domu Plastyków w Krakowie. Wałach wystawia w grupie artystów m.in. A.Hofmana, J.Kluzy, D.Leszczyńskiej - Kluzy, M.Maliny, J.Panka, Z.Puszczyńskiej, S.Wójtowicza.
1964
Udział w Wystawie Krakowskiego Okręgu ZPAP „Krakowscy Malarze „w Bratysławie.
1965
Udział w „I Triennale Rysunku” we Wrocławiu. 1962 - 1965 To równocześnie lata wytężonej pracy w obiektach sakralnych. Wałach współpracuje z Łukaszem Karwowskim przy projektowaniu i realizacji polichromii w kościołach: Żory 1962, Kowalowice, Trzebnica 1963, Kasinka Mała, Dobczyce 1964, Rybnik 1965, Uście Solne, Suszec, Dąbrowa Narodowa 1967. W zespole pracują również: Jerzy Bieżanowski i Jerzy Lubański.
1966
Rok rozpoczyna okres niezwykle intensywnej działalności twórczej Stanisława Wałacha i jego obecności w życiu artystycznym środowiska krakowskiego, przejawiającej się udziałem w wielu imprezach zbiorowych i indywidualnych. W kwietniu na „Wystawie Malarstwa i Rzeźby Krakowskiego Okręgu ZPAP” w Pawilonie BWA w Krakowie Wałach wystawia 3 prace olejne. W czerwcu udział w „I Międzynarodowym Biennale Grafiki - Kraków 1966” . Udział w „ 3 Festiwalu Polskiego Malarstwa Współczesnego” w Szczecinie (lipiec - wrzesień). Na wystawie malarstwa „Człowiek w centrum zainteresowania artysty” w Salonie TPSP w Nowej Hucie (listopad - grudzień) prezentuje 3 prace olejne. W czerwcu w Muzeum Archeologicznym w Krakowie zostaje otwarta „Wystawa Malarstwa Stanisława Wałacha i Witolda Urbanowicza”. Wałach wystawia kilkadziesiąt prac z ostatniego okresu twórczości. Równocześnie pracuje w muzeum przy projektowaniu i realizacji stałej wystawy pt. „Starożytność i Średniowiecze Małopolski” wykonując plansze wystawowe, rysunki oraz, na ścianach, kopie rytów naskalnych i malarstwa
jaskiniowego - stwarzając tym właściwą atmosferę sal dla tego rodzaju ekspozycji.
1967
W październiku indywidualna wystawa malarstwa „Ryszard Kwiecień i Stanisław Wałach” w Pałacu Sztuki w Krakowie. Wałach prezentuje 64 obrazy
z ostatniego okresu oraz prace wcześniejsze. Są to portrety i kompozycje abstrakcyjne. (poz. kat. 1 - 64). Wstęp do katalogu pisze Maciej Gutowski: (...)
osobiste piętno istnieje we wszystkich jego pracach, także eksponowanych na obecnej wystawie. Istnieje i narzuca się z całą siłą niezależnie czy mamy do
czynienia z bardziej „realistycznym” portretem, czy bardziej swobodnymi „assemblage’ami” - kompozycjami montowanymi z przedmiotów gotowych. Zawsze u ich podłoża leży nie tylko obserwacja świata, ale i chęć stosunkowania się do niego. (...) Jest tutaj zaskakująca czasem nieco rubaszna
trafność wyboru form, które wprowadzają nas w świat wyobraźni artysty, tak bardzo bogatej, a przy tym tak związanej z konkretem. Wszystko tu wynika z obserwacji, z zaufania do świata, z jego afirmacji i nieco przewrotnego doń stosunku.(...) Stanisław Wałach jest artystą w pełni współtworzącym sztukę współczesną, świadomym jej języka. Ale zarazem typ jego wyobraźni, szczerość i bezpośredniość doznań sięga swymi początkami sztuki ludowej.
Nie ma tu podobieństw zewnętrznych, ale jest ważny wewnętrzny związek Jest ta sama radość tworzenia i ta sama intuicyjna zdolność znalezienia formy najwłaściwszej, ta sama zdolność nieomylnego, syntetycznego trafienia.(...). Równocześnie dwie wystawy indywidualne: w Piwnicy „Pałacu pod Baranami” (listopad - styczeń 1968) - 20 obrazów o tematyce przeważnie astronautycznej (poz. kat. 1- 20); w Świetlicy Środowiskowej w Kurdwanowie - 42 prace - portrety i kompozycje abstrakcyjne (poz. kat. 1 - 42). Wałach nadal pracuje dla Muzeum Archeologicznego w Krakowie i w jesieni 1967 roku wykonuje w podziemiach kościoła Św. Wojciecha, do wystawy „Dzieje Rynku krakowskiego”, duże malarstwo fakturalne w technice mieszanej - „Przekrój nawarstwień kulturowych”. W latach 1966 - 67 pracuje z prof. Wacławem Taranczewskim przy polichromii kościoła parafialnego w Bochni.
1968
Udział w wystawach zbiorowych: „2 Triennale Rysunku” w Muzeum Miasta Wrocławia (maj - czerwiec) 3 rysunki ołówkiem. „II Międzynarodowe Biennale Grafiki” - Kraków 1968.; dział w plenerze w Niedzicy (wrzesień) i w wystawie poplenerowej „Plener Niedzica 1968” w Pawilonie BWA w Krakowie. Wałach prezentuje 3 obrazy olejne.
1969
Twórczość Wałacha prezentowana jest w „The Sun Sign Gallery” w USA - Boulder, Colorado. Około 30 prac, przeważnie portrety i mozaiki ze zbiorów prywatnych Olgi Brock - Polki, zamieszkałej w Boulder. W tym roku Wałach projektuje polichromię do kościoła w Józefowie koło Biłgoraja. Pracę wykonuje wspólnie z W.Gabrysiakiem, E.Buczyńską- Gabrysiak i B.Szpechtem. Również z tym zespołem pracuje przy realizacji polichromii projektowanej przez prof. Adama Marczyńskiego w kościołach w Pławnie koło Częstochowy i w Wawrzyńczycach koło Wrocławia. Bierze udział w wystawach zbiorowych: „25 lat PRL - Malarstwo - Okręg ZPAP Kraków”, Pawilon BWA (styczeń). Prezentuje 2 prace. W sierpniu wystawa „Malarze z Krakowa” w Zielonej Górze. Na wystawie „Spotkania Krakowskie 1969” w Pawilonie BWA - 4 prace olejne. Prace na wystawie; „Grafika Warsztatowa i Użytkowa w XXV - lecie PRL” w Krakowie.
1970 - 1974
Dalsze prace w kościołach we współpracy z Łukaszem Karwowskim: polichromia i mozaika ceramiczna na ścianie ołtarzowej w kościele parafialnym
w Żabnie 1970 - 74; w Kamionce Wielkiej - ściana ołtarzowa w monumentalnej mozaice z marmuru, a także stacje drogi krzyżowej i witraże 1973; polichromie w kościołach w Opocznie i Siemiechowie, oraz ściana ołtarzowa w mozaice marmurowej w kaplicy kościoła 00. Zmartwychwstańców w Krakowie 1974.
1972
Wystawa zbiorowa 40 autorów - artystów krakowskich - „Wawel w Twórczości Malarzy Współczesnych” w Zamku Królewskim na Wawelu (czerwiec - rzesień). Wałach prezentuje 2 prace.
1973
Pierwszy dłuższy pobyt za granicą we Francji w Piennes (luty - czerwiec). Wałach nawiązuje tu kontakt z grupą malarzy francuskich „G.A.P.” i w marcu
wystawia swoje prace na „XVI - e Salon d’Arts Plastiques” w Piennes. Są to kompozycje abstrakcyjne oraz projekty witraży i polichromii o tematyce religijnej. Od kwietnia do czerwca wystawa eksponowana jest w Metzu, Longwy, Thionville i Longyon. W telewizji 6 marca relacja z otwarcia wystawy w Piennes, a i w prasie wysoka ocena prac Stanisława Wałacha (Le Republicain Lorrain z 2, 5, 6, 26 marca 1973). 12 maja w sali „Gerard Philipe” zostaje otwarta jednodniowa wystawa autorska na której artysta prezentuje około 100 prac - pejzaże, portrety, projekty witraży kościelnych oraz szereg obrazów o nasilonej ekspresji. Obraz Śmierć Picassa reprodukowany w prasie (Le Republicain Lorrain z 9, 1 l, 13, 14 maja 1973). W maju projektuje i wykonuje wraz z żoną Marią Michajłów - Wałach monumentalne malarstwo fakturalne połączone z mozaiką ceramiczną ścianie nowego budynku przedszkola im. Elizy Triolet w Piennes. Praca szczególnie oceniona i gorąco przyjęta przez społeczeństwo Piennes. Nota i zdjęcie pożegnalne na tle malarstwa w prasie (Le Republicain Lorrain z 24.V i 19. VI. 1973). Wystawa autorska: „Malarstwo - Łukasz Karwowski i Stanisław Wałach” w Salonie BWA w Nowym Sączu (kwiecień). 12 prac Wałacha - portrety, pejzaże i różnorodne kompozycje (poz. kat. 1 - 12).
1974
Wałach eksponuje swoje prace na wystawie „Łukasz Karwowski i Stanisław Wałach” w Klubie Pracowników AGH w Krakowie (lipiec). Obrazy olejne: Jerzy Potrzebowski, Pamiątka z Kecza, Ściana Wawelu w słońcu i zwracające uwagę obrazy o tematyce astronautycznej (poz. kat. 1 - 6). Udział w wystawach zbiorowych: „Malarstwo, Grafika, Rzeźba, Architektura Wnętrz - Kraków 74”. Wystawa w Warszawie w „Zachęcie” (maj). 2 obrazy olejne. „Krakowskie Malarstwo i Rzeźba w XXX - leciu PRL” w Pawilonie BWA w Krakowie (listopad - grudzień). Udział w plenerze w Olkuszu „OFNE 74” (listopad). Inna forma wypowiedzi artysty - kompozycje rzeźbiarskie i obrazy emaliowane na blasze. 1975 Pobyt w USA od kwietnia do października. W Chicago projektuje witraże do 5 okien katedry polskiej pod wezwaniem „Five Holy Martyrs”
przedstawiające 20 postaci świętych polskich. Zostały one zrealizowane po wyjeździe artysty. Projektuje i wykonuje w technice wapiennej duże panneau dekoracyjne na ścianie we wnętrzu polskiego klubu w Chicago - „Melody of love club”. Zajmuje się też malarstwem sztalugowym.
1976
Wałach działa w Grupie Twórczej ZPAP „Postawy” zorganizowanej pod mecenatem Muzeum w Chrzanowie: w marcu - wystawa w Zakładowym Domu Kultury Fabryki Lokomotyw w Chrzanowie. W lipcu, wystawa w Muzeum Okręgowym w Częstochowie - 2 prace. W „Dorocznym Salonie Malarstwa Krakowskiego 1976” w Pałacu Sztuki (grudzień - styczeń 1977) Wałach wystawia Autoportret amerykański. W listopadzie Wałach wyjeżdża powtórnie do USA, gdzie przebywa do końca czerwca 1977 r. Odbywa podróż statkiem Ts/s „Stefan Batory”. W czasie rejsu, _5 grudnia daje pokaz swoich prac w ramach „Dnia Polskiego” - kilkanaście obrazów zabranych z kraju oraz szkice portretowe i pejzaże wykonane na statku. Dłuższy czas przebywa w Chicago skąd udaje się w podróż do Boulder (Colorado) i dalej do Raton (Nowy Meksyk). Zwiedza Santa Fe, Albucuerque i wiele zaciekawiających go miejscowości, aż po Los Angeles. Doznania w Stanach Zjednoczonych dla artysty były liczącym się przeżyciem także i z uwagi na tę wielką podróż poznawczą odbytom po rozległych terenach, gdzie tak wiele jeszcze z kultury Indian. Zdała mu się bliska, bo wszak także jego sztuka od lat ma i te struktury potężne, i wyraziste rytmy, i moc silnie nakładanych farb o intensywnym nasyceniu kolorem.
1977
Podczas pobytu w Chicago Wałach wystawia swoje prace wspólnie z Czesławem Bazylewiczem na 94 piętrze „John Hancock Center” (kwiecień).
Około 25 prac w technice olejnej i mieszanej wykonanych w Chicago - kompozycje abstrakcyjne i o tematyce astronautycznej. (...) Wystawę, ze względu na jej poziom artystyczny, można zaliczyć do dużych wydarzeń kulturalnych Chicago. (...) Świadczy o tym księga wpisów, a w niej bardzo ciekawe i pozytywne wypowiedzi i uwagi. (...) - nota Józefa Sulmy w prasie polskiej w Chicago. W drodze powrotnej statkiem ma miejsce wystawa „Impresje z Ameryki” - są to szkice z podróży, portrety i pejzaże (tech. akwarela i gwasz). Obie wystawy cieszyły się prawdziwie wzięciem, a w tych osobliwych okolicznościach były iście wydarzeniem z niwy kultury. Na statku wydrukowano afisze i podziękowania dla artysty za wykonanie wystaw. Wałach ofiarowuje Muzeum Polskiemu w Chicago kilka swoich prac malarskich i projektów witraży, które spotkały się ze szczególnym zainteresowaniem kustosza muzeum. Po powrocie do kraju, znów w Krakowie, znów w Pałacu Sztuki udział w prezentacji pt. „Wystawa - Konkurs na rysunek i pastel”. Artysta przedstawia 4 prace. W tymże czasie i w tymże Pałacu Sztuki Wałach bierze udział w „Dorocznym Salonie Malarstwa Krakowskiego 1977 - Stanisławowi Wyspiańskiemu w hołdzie” (grudzień - styczeń 1978). Prawdziwie reprezentatywny obraz artysty zatytułowany Stanisławowi Wyspiańskiemu w hołdzie wzbudza duże zainteresowanie. W książce biograficznej o Stanisławie Wyspiańskim” Orzeł w kurniku” (PIW 1980) pióra Krystyny Zbijewskiej autorka w zakończeniu pisze: (...) Wśród kilkuset obrazów, (...) zwracało uwagę wielkie płótno Stanisława Wałacha, przedstawiające Chrystusa frasobliwego z twarzą Wyspiańskiego. Cierpiąca postać, tchnąca zarazem dziwną siłą i choć konkretna, realna, jakby w światłości unoszona w przestworza. A u stóp boleściwego - stadko kur. Orzeł w kurniku.
1978
W styczniu Stanisław Wałach otrzymuje medal Stanisława Wyspiańskiego, jako najwyższe odznaczenie na Dorocznym Salonie Malarstwa Krakowskiego 1977. Indywidualna „Wystawa Malarstwa Stanisława Wałacha” w Prasowych Zakładach Graficznych w Galerii „Gryf’ w Krakowie (luty). 32 prace prezentują dorobek artysty z ostatniego okresu twórczości. Większość, to prace inspirowane podróżą do Stanów Zjednoczonych także tematyka kosmiczna oraz portrety. Wszystkie prace w Tech. olej, akryl, wapno. Nota biograficzna i wnikliwy wstęp do katalogu Ignacego Trybowskiego. W lipcu, kolejna wystawa Grupy Twórczej ZPAP „Postawy” w Galerii TPSP w Warszawie. Wałach wystawia 3 prace.
1979 – 1980
Krakowski Informator Kulturalny nr 10 z 29.IX - 12.X.1979 zamieszcza 3 reprodukcje kolorowe prac Stanisława Wałacha. Autorem zdjęć i tekstu jest Wiesław Książek. Udział w wystawie „Kopernik - Kosmos” w Muzeum Mikołaja Kopernika w Fromborku. W sierpniu następuje trzeci wyjazd do USA. Wałach przebywa w Chicago i w Cleveland do października 1980 roku zajmując się malarstwem sztalugowym. Powtórnie płynie statkiem Ts/s „Stefan Batory” i 11 września 1979 urządza wystawę swoich prac na pokładzie statku. Z tej okazji wydrukowano plakat i dyplom z podziękowaniem artyście.
1981
Indywidualna „Wystawa Malarstwa Stanisława Wałacha” w Pawilonie Wystawowym TPZO w Olkuszu (wrzesień). Prace prezentują przegląd z różnych okresów twórczości artysty. Są to obrazy o tematyce stronautycznej, kompozycje abstrakcyjne, portrety i projekty witraży - Tech. olejna, mieszana i akryl (poz. kat. 1 - 67). W katalogu słowo wprowadzające - Ignacy Trybowski. W lutym, udział w znaczącej wystawie zbiorowej w Galerii „Rytm” w Nowej Hucie - w ramach wydarzenia zatytułowanego „Znaki Czasu - XIV Dni Poezji”. Ekspozycji towarzyszy interesujący katalog na który składają się wiersze m.in. Z.Herberta, Cz.Miłosza, S.Barańczaka i odpowiednio umieszczone reprodukcje obrazów artystów biorących w niej udział: K.Mikulskiego, J.Nowosielskiego, S.Rodzińskiego, Z.Grzywacza, E.Muchy i innych , oraz Stanisława Wałacha.
W kwietniu uczestniczenie w ekspozycji „Malarstwo i Grafika ze zbiorów Kingi i Ignacego Kościńskich” w Pawilonie Wystawowym TPZO w Olkuszu (kwiecień). Przedstawiono prace 8 autorów m in. J.Panka, J.Potrzebowskiego, A.Siweckiego. Wałach ma 25 prac o różnej tematyce i technikach powstałych w latach 1969 - 80.
1983
23 września Stanisław Wałach umiera nagle.
1984
W czasie gdy Stanisława Wałacha nie było już na świecie dzieła artysty nadal eksponowano... W marcu podczas dorocznego „Konkursu na maski” w „Lamusie” w Pisarach były pokazane także maski autorstwa Wałacha. One to były nagradzane w poprzednich latach w konkursach organizowanych przez Leszka Dutkę. Wspomina Wałacha i jego maski Jadwiga Rubiś w Echu
Krakowa z 9 - 11 marca 1984: „Lamus i jego maski”. (...) Fantazja nie ma granic, więc maski wykonywane były z najróżnorodniejszych materiałów. Nikt chyba nie zdoła pokonać pomysłowością nieżyjącego już krakowskiego artysty Stanisława Wałacha. W „Lamusie” zostały ofiarowane gospodarzowi jego niepowtarzalne maski, zawsze zaskakująco dowcipne, często komponowane z przedmiotów gotowych. (...)
1985
I znów w rodzinnym Kurdwanowie... W Domu Kultury otwarta została ekspozycja „Stanisław Wałach 1919 - 1983 - Wystawa Malarstwa” (marzec
-kwiecień). Zaprezentowano tu niewielką część twórczości, ale dzieła znamienne i charakterystyczne dla zmarłego artysty. Organizatorem wystawy
był przyjaciel Wałacha i wieloletni kierownik Świetlicy Środowiskowej w Kurdwanowie - Aleksander Koza. Wstęp do katalogu napisał Ignacy Trybowski.
Szczególnego wyrazu ekspozycja miała miejsce w Miejskim Domu Kultury w Olkuszu. „Jerzy Panek i Stanisław Wałach - wystawa malarstwa, grafiki i rysunku” ze zbiorów Kingi i Ignacego Kościńskich (kwiecień - maj). Wystawiono 51 prac Wałacha - obrazów o różnych technikach i wiele szkiców, (...) które powstały „na gorąco „podczas spotkań u pp. Kościńskich, dokąd często przyjeżdżają krakowscy artyści (...) ... pisze Andrzej Warzecha w Dzienniku Polskim z kwietnia 1985 roku; i dalej (...) Jerzy Panek i Stanisław Wałach to dwaj rówieśnicy. Na krakowskiej ASP odebrali wykształcenie malarskie, jednakże Panek zyskał sławę swymi drzeworytami. Stanisław Wałach, człowiek wędrujący po świecie, dalekim i bliskim - krakowskim, to artysta pełen tajemniczych wizji. Obu ich łączy duże poczucie humoru i przekora. Obaj wymykają się prostym klasyfikacjom i wygodnym sądom. (...)
2003
Wystawa malarstwa i grafiki Stanisława Wałacha w Galerii „NAUTILUS” w Krakowie (październik 2003). Pokazano ok 50 prac z różnych okresów.
|
|
|
|
Wystawy
|
|
|
|
indywidualne
|
|
|
|
1957 Kielce, Foyer teatru
1958 Kielce, Muzeum Świętokrzyskie
1959 Kraków, „Piwnica pod Baranami”; Kurdwanów, Świetlica Środowiskowa; Kraków, Pałac Sztuki; Kielce, Muzeum Świętokrzyskie; Różnica, Uniwersytet Ludowy
1960 Gliwice, Salon ZPAP; Zabrze, Salon ZPAP; Grudziądz, Muzeum Okręgowe
1962 Kraków, Klub Literatów; Kurdwanów, Świetlica Środowiskowa
1966 Kraków, Muzeum Archeologiczne;
1967 Kraków, Pałac Sztuki; Jubileuszowe w 20 rocznicę twórczości: Kraków, „Piwnica pod Baranami”, Kurdwanów, Świetlica Środowiskowa
1969 Boulder, USA, „The Sun Sign Gallery”
1973 Piennes, Francja, Salon „Gérard Philipe”; Nowy Sącz, Salon BWA
1974 Kraków, Klub Pracowników AGH
1976 Wystawa prac w ramach „Dnia Polskiego” na Ts/s „Stefan Batory” podczas rejsu do Montrealu
1977 Chicago, USA, „John Hancock Center”; „Impresje z Ameryki” na Ts/s „Stefan Batory” podczas rejsu z Montrealu do Gdyni
1978 Kraków, Galeria „Gryf”
1979 Wystawa obrazów na Ts/s „Stefan Batory” podczas rejsu do Montrealu
1981 Olkusz, Pawilon Wystawowy TPZO
1985 Kurdwanów, Dom Kultury; Olkusz, Miejski Dom Kultury
|
|
|
|
zbiorowe
|
|
|
|
1945-56 Doroczne Salony Malarstwa Krakowskiego Okręgu ZPAP, Kraków
1948-60 Ogólnopolskie Salony Zimowe, Radom
1953 „Krajobraz Polski”, Kraków, Dom Plastyków
1954 Polskie Malarstwo Rodzajowe wieku XIX i XX, TPSP, Kraków
1955 Wystawa Młodej Plastyki, Warszawa, Arsenał; Współczesne Malarstwo i Grafika, Nowa Huta, Dom Hutnika
1956 Polskie Malarstwo Akwarelowe od roku 1930-1956, Kraków, TPSP
1957 Wystawa Malarstwa „Wiosna 57”, Kielce, Muzeum Świętokrzyskie; Wystawa Grafiki Krakowskiego Okręgu ZPAP, Kraków; Wystawa Młodego Malarstwa i Rzeźby (10 Festiwal Plastyki), Sopot
1958 Salon 1958, Kraków, Pałac Sztuki; Świętokrzyski Kiermasz Plastyki, Kielce
1958-59 Wystawa Grupy Twórczej „W-57”, Kielce, Muzeum Świętokrzyskie; „Malarze Polscy z Krakowa” - Oslo, Bergen, Narvik; IV Wystawa Plastyki Grupy Twórczej „W - 57”, Kielce, Muzeum Świętokrzyskie
1959 III Ogólnopolska Wystawa Młodego Malarstwa, Rzeźby i Grafiki, Sopot, Pawilon ZPAP
1960 Festiwal Sztuki Krakowa, Kraków, Dom Plastyków; Salon Jesienny TPSP, Kraków
1961 Wystawa Wiosenna Krakowskiego ZPAP, Kraków Pałac Sztuki; Salon Jesienny TPSP, Kraków; Wystawa w 50- lecie ZPAP Okręgu Krakowskiego, Kraków, Pałac Sztuki
1961-62 Polskie Dzieło Plastyczne w XV - lecie PRL, Warszawa, Muzeum Narodowe
1962 Salon Wiosenny Krakowskiego Okręgu ZPAP, Kraków, Pałac Sztuki; Biennale Grafiki, Kraków, Muzeum Narodowe; Krakowska Grafika Artystyczna, Grudziądz
1962-63 Wystawa Młodej Plastyki Krakowskiej, Kraków; Salon Zimowy TPSP, Kraków, Pałac Sztuki
1963 Wiosenna Okręgowa Wystawa Plastyki, Kraków Pałac Sztuki; Okręgowa Wystawa Grafiki Krakowskiego ZPAP Kraków; Wystawa Plastyków, Kraków, Dom Plastyków
1964 „Krakowscy Malarze” - Wystawa Krakowskiego okręgu ZPAP w Bratysławie; Grafika Krakowskiego Okręgu ZPAP, Kraków; 20 lat PRL w Twórczości Plastycznej, Kraków Stanisław Wałach
1965 I Triennale Rysunku, Wrocław, Muzeum Miasta Wrocławia
1966 Malarstwo i Rzeźba Krakowskiego Okręgu ZPAP Kraków, Pawilon BWA; Międzynarodowe Biennale Grafiki, Kraków, Pawilon BWA; 3 Festiwal Malarstwa Współczesnego, Szczecin; Wystawa Malarstwa „Człowiek w centrum zainteresowania artysty”, Nowa Huta, Salon TPSP
1968 2 Triennale Rysunku, Wrocław, Muzeum Miasta Wrocławia; II Międzynarodowe Biennale Grafiki, Kraków, Pawilon BWA; Wystawa „Plener Niedzica 1968”, Kraków, Pawilon BWA
1969 25 lat PRL - Malarstwo Krakowskiego Okręgu ZPAP, Kraków „Malarze z Krakowa”, Zielona Góra; Spotkania Krakowskie 1969, Kraków, Pawilon BWA; Grafika Warsztatowa i Użytkowa w XXV - lecie PRL, Kraków
1972 Wawel w twórczości malarzy współczesnych, Kraków, Zamek Królewskim na Wawelu
1973 XVI - e Salon d’Arts Plastiques, Salon „Gérard Philipe” Piennes, Francja;
Udział w wystawach grupy artystycznej „G.A.P.” z Piennes, w Metz, Longwy, Thionville, Longyon
1974 Malarstwo, Grafika, Rzeźba, Architektura Wnętrz - Kraków 1975; Warszawa, Zachęta; Krakowskie Malarstwo i Rzeźba w XXX - lecie PRL, Kraków, BWA; Wystawa poplenerowa „OFNE 74” , Olkusz
1976 Wystawa Grupy Twórczej „Postawy”, Chrzanów; Wystawa Grupy Twórczej „Postawy”, Częstochowa, Muzeum Okręgowe
1977-78 Doroczny Salon Malarstwa Krakowskiego 1977 „Stanisławowi Wyspiańskiemu w hołdzie”, Kraków, Pałac Sztuki; Wystawa - Konkurs na rysunek i pastel, Nowa Huta, Salon TPSP
1978 Wystawa Grupy Twórczej ZPAP „Postawy”, Warszawa, Galeria TPSP
1979 „Kopernik - Kosmos”, Frombork, Muzeum Mikołaja Kopernika 1981; „Znaki czasu - XIV Dni Poezji”, Nowa Huta, Galeria „Rytm”; Salon Malarstwa Krakowskiego, Kraków, Pałac Sztuki; Malarstwo i Grafika ze zbiorów Kingi i Ignacego Kościńskich, Olkusz, Pawilon Wystawowy TPZO
1992 Wystawa 25 Artystów - Malarstwo, Grafika, Rysunek, Rzeźba, Olkusz, Pawilon Wystawowy MOK.
1994 Wystawa malarstwa Stanisława Wałacha w Muzeum Archeologicznym, Kraków
2003 Wystawa Stanisława Wałacha - Malarstwo, grafika, Kraków, Salon Antykwaryczny „NAUTILUS”.
Poza tym brał udział w wielu wystawach międzynarodowych i pokazach sztuki polskiej za granicą m.in. w Czechosłowacji 1947 (nagroda), Roztocku, Berlinie, Budapeszcie, Moskwie, Sztokholmie 1959, Moskwie, Bukareszcie, Berlinie, Sofii, Belgradzie 1965 - 66, Edynburgu 1978 oraz Austrii, Chinach, Francji, Grecji i RFN.
|
|
|
|
Prace dodatkowe:
|
|
|
|
51. "Człowiek z pojazdem kosmicznym" 1966, olej/blacha, 120 x 100 cm. Praca Wystawiana.
|
|
|
|
52. "Kosmodrom I" 1960, olej/płyta pilśniowa, 120 x 100 cm. Praca wystawiana.
|
|
|
|
53. "Św. Jerzy", 1976, olej/sklejka, 146 x 61 cm. Praca wystawiana.
|
|
|
|
|
Ilość:
|
0 szt. |
|
Wartość:
0,00 zł. |
 |
|